THOR: Ragnarok - Spuść powietrze i pękaj ze śmiechu

THOR: Ragnarok - Spuść powietrze i pękaj ze śmiechu


Taika Waititi to reżyser, który od pewnego już czasu przykuwał moją uwagę. Zaczęło się od filmu „Boy” z 2010, o skomplikowanej relacji łączącej ojca i syna, w świecie widzianym oczami dziecka. Piękne krajobrazy, zakręcona historia i nieszablonowi bohaterowie to coś co wyróżniało tę produkcję. Kolejny obraz Nowozelandczyka, który obejrzałam to „Co robimy w ukryciu”. Okazało się, że reżyser wypracowuje swój niepowtarzalny styl, który nadaje jego tworom unikalnego charakteru. Tym razem film przybrał konwencję reportażu i przedstawiał perypetie życia codziennego wampirów.Tak, wampirów! Waititi zagrał w nim również jedną z głównych ról, a z ekranu emanowało humorem w stylu Monty Pythona. No i wreszcie przyszedł czas na „Dzikie Łowy” (Hunt for the Wilderpeople), o których pisałam nie tak dawno na blogu. Zachęcam do przeczytania i obejrzenia, bo ta produkcja może dostarczyć wiele frajdy.

The Square - Żebracy i Hipokryci

The Square - Żebracy i Hipokryci


 
Odkąd film został nagrodzony Złotą Palmą na tegorocznym festiwalu w Cannes czyhałam żeby mieć sposobność go obejrzeć. A to nie lada wyczyn, bo grali go w niewielu miejscach, niezbyt często i niezbyt długo. (To przecież nie Botoks). Faktycznie produkcja jest lekkim wyzwaniem z uwagi na czas trwania, bo 2,5 godziny seansu można już odczuć w pośladkach. Dodatkowo warto być ciągle skupionym na dialogach i rozwoju akcji, by nie zagubić sensu filmu i właściwie odczytać przesłanie, które chciał nam przekazać reżyser. Mimo potrzeby rzeczonego wysiłku polecam podejść do tego obrazu, za sprawą którego możemy niejednokrotnie się zaśmiać, ale także zadumać nad bieżącymi problemami uwierającymi europejskie społeczeństwo.
TO - Siła dziecięcej wyobraźni

TO - Siła dziecięcej wyobraźni


Czy Wy też będąc dziećmi baliście się wystawić stopę spod kołdry podczas zasypiania? Wiecie, że capnie ją wtedy jakiś potwór czający się pod łóżkiem? Dziecięca wyobraźnia to często ciężki kawałek chleba, ale bywa też błogosławieństwem. Zdarza się bowiem, że prawdziwe potwory nie czyhają na nas pod łóżkiem, a przybierają postać naszych ojców, matek, czy kolegów ze szkoły. Jednak kiedy mamy przyjaciół, na których można liczyć w każdej potrzebie, pozostaje tylko stawić czoła wszelkim strachom.  
Na pokuszenie – czyli co się dzieje, jak wpuszczą chłopa do chaty pełnej kobiet

Na pokuszenie – czyli co się dzieje, jak wpuszczą chłopa do chaty pełnej kobiet




Droga Czytelniczko, czy byłaś kiedyś w sytuacji, gdy spodobał Ci się jakiś chłopak i jednocześnie podobał się on też Twojej koleżance? Jeśli tak, to mniej więcej wiesz już o czym będzie najnowszy film Sofii Coppoli ;) Dodajmy do tego wojnę secesyjną w tle, tony falban i koronek, a otrzymamy obraz jeszcze pełniejszy. Mimo wszystko zapraszam Cię do dalszego poczytania opisu moich wrażeń po seansie. I Ciebie czytelniku też. Bo być może od zawsze chciałeś być w takim położeniu, że kilka kobiet naraz zabiega właśnie o Ciebie. Ale powiem Ci w sekrecie – to nie zawsze się opłaca i niech lepiej pozostanie w sferze Twoich marzeń. 
Obdarowani - Dar czy przekleństwo?

Obdarowani - Dar czy przekleństwo?




Lubiliście matematykę w szkole? Ja też nie za bardzo. Na studiach brałam nawet korepetycje z całek i pochodnych. Jednak dla siedmioletniej bohaterki filmu „Obdarowani” moje zadania okazałyby się żenująco proste, bowiem dziewczynka jest matematycznym geniuszem. Małą Mary (McKenna Grace) wychowuje samotnie jej wujek Frank (Chris Evans), który stara się zapewnić jej jak najbardziej normalne dzieciństwo. Nie chce by bratanica czuła się samotna lub wykluczona ze społeczeństwa przez swoje niezwykłe zdolności. Innego zdania jest babcia Mary i jednocześnie matka Franka, która za wszelką cenę nie chce dopuścić do zmarnowania wielkiego potencjału wnuczki.
Ostatni w Aleppo - Ludzka godność w gruzach

Ostatni w Aleppo - Ludzka godność w gruzach



Film rozpoczyna się sceną, w której grupka mężczyzn rozmawia ze sobą nie patrząc sobie w oczy, a zadzierając co chwilę głowy ku niebu. W trakcie biegu wydarzeń jeszcze nie raz powtórzą tę czynność. Wypatrywanie ze strachem nadlatujących nad miasto samolotów to bowiem ich przysłowiowy chleb powszedni. Podczas seansu wiele myśli kotłowało mi się w głowie, pojawiały się przeróżne emocje. Z jednej strony było to współczucie i niedowierzanie w to co widzę. Z drugiej poczucie wstydu, że siedzę właśnie w przytulnym kinie, gdy tam giną ludzie, a ja nie zrobiłam nic, by zainteresować się jakoś ich losem. No i jest jeszcze przecież cały kontekst polityczny i poczucie strachu, a czasem niechęci, które wywołuje w tak wielu z nas słowo "uchodźca".

Dunkierka - tylko jeden kierunek: DOM

Dunkierka - tylko jeden kierunek: DOM


Swego czasu Christopher Nolan był moim ulubionym reżyserem. Zachwyciło mnie Memento, pokochałam The Dark Knight. Incepcja i Prestiż również wpisały się w moje gusta. Nawet Interstellar, o którym mówiło się dużo złego - we mnie wzbudził pozytywne odczucia. Dlatego oczywistym jest, że na Dunkierkę czekałam z niecierpliwością. Ale cóż, po seansie mogę stwierdzić, że nie jest to Nolan, którego pokochałam. 
Copyright © 2014 Filmowe migawki , Blogger